W ostatni weekend na lokalnych boiskach padła bramka, o której mówili wszyscy. Autorem tego trafienia jest Radosław Śmietana, nowy zawodnik KS Kornowac. W rozmowie z klubowymi mediami opowiedział o kulisach transferu, debiucie i planach na przyszłość.
Transfer w ostatniej chwili
Śmietana dołączył do Kornowaca w ostatnim dniu okienka transferowego. Jak sam przyznaje, przez wiele lat związany był z LKS Orzeł Jankowice, ale nadszedł moment, w którym postanowił spróbować sił w innym klubie i innej lidze. Skorzystał z propozycji Jarka Wilczyńskiego, z którym wcześniej występował w jednej drużynie.
Od najmłodszych lat reprezentowałem klub LKS Orzeł Jankowice, nadeszła jednak chwila, że postanowiłem spróbować sił w innym klubie, innej lidze. Przystałem na propozycję Jarka Wilczyńskiego, z którym wcześniej razem grałem i dołączyłem do KS Kornowac.
Debiut i pierwszy gol
Nowy zawodnik nie ukrywa, że początek w nowym zespole był wymagający. Miał za sobą tylko jeden trening z drużyną, co utrudniało zgranie z kolegami. Mimo to udało mu się zdobyć bramkę, która odbiła się szerokim echem w lokalnych mediach.
Debiut? To od razu „skok na głęboką wodę”. Początek meczu pokazał, że będę potrzebował trochę czasu, żeby się zaaklimatyzować i zgrać z kolegami. Miałem z chłopakami tylko jeden trening, więc łatwo nie było. Cieszę się z gola, bo bramki zawsze cieszą. Myślę, że każdy marzy o takim przywitaniu się z drużyną i kibicami. Żadną „gwiazdą” medialną się nie czuję.
Zapytany, czy strzelał już podobne bramki, przyznał, że zdarzyło mu się trafić ze swojej połowy boiska, ale było to bardzo dawno temu.
Potencjał zespołu i słowo do kibiców
Śmietana chwali atmosferę w drużynie, zwracając uwagę na połączenie doświadczenia z młodością i pełne zaangażowanie wszystkich zawodników. Dziękuje za zaufanie i deklaruje, że w kolejnych meczach chce wspierać zespół swoim doświadczeniem.
Zespół ma mega potencjał, połączenie doświadczenia z młodością, zaangażowani na 100%, dziękuję wszystkim za zaufanie, cieszę się, że jestem częścią tej drużyny i mam nadzieję, że w kolejnych meczach wspomogę drużynę swoim doświadczeniem oraz jak reszta chłopaków dam z siebie 100%. To mogę obiecać.
Na koniec skierował kilka słów do kibiców:
Pozdrawiam wszystkich kibiców i zapraszam na nasze mecze. Mecz bez kibiców to tylko 90 minut biegania. Prawdziwa piłka rodzi się z Waszych emocji – gramy dla Was! Dziękuję.
Materiał filmowy z kanału Swojska Piłka dostępny jest na Facebooku.
Źródło: KS Kornowac
Fot. Pexels / Arturo A

